Trwa zbiórka na rzecz Syryjczyków i Jemeńczyków

„Podziel się z Syryjczykiem i Jemeńczykiem wielkanocnym jajkiem” – to zbiórka pieniędzy, której inicjatorem jest mieszkaniec Wyszkowa Józef Kielar. To nie pierwsza jego akcja charytatywna, w którą angażują się Polacy z różnych części kraju i świata. Jest to swoisty rewanż za pomoc polskim uchodźcom w czasie II wojny światowej, mówi pomysłodawca.

Od 6 dni na profilu Facebook`owym dziennikarza Józefa Kielara, mieszkańca Wyszkowa, działacza społecznego prowadzona jest zbiórka dla Syryjczyków i Jemeńczyków. W ich krajach wciąż trwa wojna. „Wielkanocnym jajkiem” – choć do świąt jeszcze kilka tygodni – podzieliła się już m.in. Polonia żyjąca w Stanach Zjednoczonych. O akcji wiedzą również prezydenci wszystkich miast wojewódzkich, a także Gdyni, Gliwic i Sopotu. Pomóc chcą też dziennikarze i politycy. Wszystko dzięki ogromnemu zaangażowaniu pana Józefa.

Odwdzięczmy się symboliczną złotówką
Pomysł o akcji zrodził się spontaniczne, przyznaje Józef Kielar. Jednym z powodów utworzenia tej zbiórki jest historia, która łączy Polaków z Bliskim Wschodem – Otóż pod koniec marca 1942 roku Irańczycy, czyli Persowie zdecydowali się przyjąć 116 tysięcy uchodźców z Polski, wypędzonych w zasadzie przez Stalina, wśród nich byli żołnierze generała Andersa, ale również cywile – 40 tysięcy cywilów, w tym połowa to polskie dzieci – opowiada inicjator. Polskich uchodźców przyjmowały też Indie, Afryka Południowa, Meksyk, Nowa Zelandia, Australia, Kanada, Portugalia, a nawet Zambia.

Pomysłodawca przyznaje, iż wierzy w solidarność, szczodrość i empatię Polaków. Zachęca do wpłat symbolicznych datków, bo jak podkreśla, ma świadomość, że nie tylko mieszkańcy Bliskiego Wschodu są potrzebujący – Zdaję sobie sprawę, że wśród nas jest wielu biednych, którzy też liczą na pomoc, ale wojna to koszmar, który starsze pokolenie pamięta doskonale. Oni wiedzą na czym polega dramat wojny. Zginęło nas ponad 6 milionów ludzi. Tam w Syrii, Jemenie, Sudanie Południowym też giną ludzie. Nie możemy, jako chrześcijanie, wobec takiego faktu przejść obojętnie.

Pomaganie to adrenalina
Do spontanicznego działania na rzecz dobra wspólnego za pośrednictwem Facebook`a skłoniła mnie śmierć prezydenta Pawła Adamowicza, którą głęboko przeżyłem – przyznaje Józef Kielar. Ale to nie pierwsza akcja społeczna, której inicjatorem jest mieszkaniec Wyszkowa. W latach, kiedy premierem polskiego rządu był Jerzy Buzek, Józef Kielar zorganizował dla mieszkanki Jasienicy, k. Ostrowi Mazowieckiej stymulator nerwów przepony – urządzenie, która pozwala odłączyć dziecko od respiratora. Do pomocy skłoniła go dramatyczna sytuacja matki, która w przypadku wyłączenia prądu musiała wentylować dziecko workiem ambu. Jednak okazało się, że takich dzieci w Polsce jest pięcioro, ale działaczowi udało się zebrać pieniądze dla wszystkich. Jak wspomina – wówczas był redaktorem naczelnym Gazety Medycznej, ale cała jego działalność reporterska, czy to w tygodniku Nowa Wieś, czy w Gazecie Prawnej polegała w głównej mierze na pomaganiu – Nigdy nie oczekiwałem żadnych nagród i wyróżnień. Ja, kiedy pomagam czuję, że wyzwala się we mnie adrenalina i to tak mocna, że po prostu muszę dojść do założonego celu. Muszę pomóc za wszelką cenę i z reguły osiągam ten cel – podkreśla.

George Yacoub w Wyszkowie
Inspiracją do zorganizowania zbiórki była również zbliżająca się wizyta George`a Yacoub`a w Wyszkowie. Jeden z najlepszych tłumaczy syryjskich w Polsce odwiedzi nasze miasto na zaproszenie Józefa Kielara, który jest jego przyjacielem. George Yacoub to chrześcijanin z Syrii, wyznania koptyjskiego mieszkający w Polsce od 40 lat. Ponadto jest wykładowcą na Wydziale Orientalistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W Wyszkowie spotka się ze słuchaczami Uniwersytetu Trzeciego Wieku i uczniami I Liceum Ogólnokształcącego im. C. K. Norwida. George prawdopodobnie podejmie temat wojny w Syrii, opowie też o przyczynach terroryzmu w Europie Zachodniej – zdradza pan Józef. Spotkanie odbędzie się 15 maja w Wyszkowskim Ośrodku Kultury „Hutnik”.

MG

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *