Tragiczny weekend. Utonęły dwie osoby [AUDIO]

Dwie osoby utopiły się na żwirowniach w gminie Zabrodzie. Do pierwszego zdarzenia doszło w sobotę. Ciało zostało odnalezione na drugi dzień. Kolejne, niedzielne zgłoszenie o tonięciu również zakończyło się nieszczęśliwie. O szczegółach tych zdarzeń oraz wskazówki, jak zachować, gdy jesteśmy świadkami takiej sytuacji podaje st. kpt. Marcin Turowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wyszkowie. 

W sobotę po godzinie 18.00 strażacy otrzymali zgłoszenie o utonięciu mężczyzny na żwirowni w miejscowości Zabrodzie. Strażacy wraz z sekcją wodno-nurkową podjęli działania poszukiwawcze, jednak ciało udało się odnaleźć dopiero na drugi dzień – Podana lokalizacja utonięcia mężczyzny była nieprecyzyjna. Następnego dnia, w niedzielę poszukiwania zostały wznowione. Sekcja wodno-nurkowa Wyszków i grupa z Warszawy wraz z sonarami zlokalizowała tą osobę pod wodą – mówi st. kpt. Marcin Turowski z KP PSP w Wyszkowie. Był to 38-letni mieszkaniec Deskurowa. Jak podaje strażak – mężczyzna wraz z dwoma kolegami chciał przepłynąć całe żwirowisko, ale przecenił swoje umiejętności. Ponadto był pod wpływem alkoholu.

Drugi tragiczny wypadek miał miejsce w miejscowości Słopsk. Również około godz. 18.00 do wyszkowskiej straży pożarnej wpłynęła informacja o topieniu się mężczyzny – Taka sama procedura. Strażacy bardzo szybko pojechali tam z łódką. Tutaj było zdecydowanie lepiej pokazane miejsce, gdzie ta osoba się topiła. Po około pół godziny została odnaleziona – podaje st. kpt. Marcin Turowski. Ofiarą zdarzenia był 17-letni mieszkaniec powiatu wołomińskiego.

Co my możemy zrobić w takiej sytuacji? St. kpt. Marcin Turowski apeluje, by przede wszystkim poinformować służby ratownicze, a jeśli ktoś chce pomóc to po pierwsze powinien racjonalnie ocenić swoje umiejętności, bo – jak podkreśla strażak – ponad połowa utonięć w Polsce, to osoby, które ratują ludzi. Musimy mieć umiejętności i sprzęt. Jeśli chcemy wskoczyć po osobę, która się topi, musimy wziąć z sobą coś, co możemy jej podać. Ponadto podpływamy od tyłu, bo trzeba pamiętać, że osoba tonąca walczy o życie i może nas przytopić. Ale podkreślam – bez odpowiednich umiejętności i sprzętu lepiej, żeby nikt nie wskakiwał do wody!

Pierwsza pomoc dla osoby nieprzytomnej wyciągniętej z wody to 5 wdechów ratunkowych, następnie resuscytacja krążeniowo-oddechowa (tzw. sztuczne oddychanie) i masaż serca z ilością 2 wdechy i 30 uciśnięć do momentu aż dana osoba odzyska funkcje życiowe lub przyjedzie pogotowie.

MG

Tagi:

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *