St. kpt. Marcin Turowski: Nie daj się zwieść cichemu zabójcy [WYWIAD]

Tlenek węgla powszechnie zwany czadem, to obecnie najczęstsza przyczyna zatruć w Europie. W statystkach zajmuje trzecie miejsce po zatruciach lekami i alkoholem – informuje st. kpt. Marcin Turowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Wyszkowie. Sezon grzewczy to najlepsza okazja, by przypomnieć, jak uniknąć niebezpieczeństwa.

Bezwonny, bezbarwny i pozbawiony smaku – czyli czad, zwany też „cichym zabójcą” jest przyczyną śmierci w Polsce średnio ponad 100 osób i blisko 2 000 podtruć. Jak podaje Państwowa Straż Pożarna – co czwarty Polak myśli, że czad można poznać po zapachu lub dymie! Statystki wskazują, że w 2017 roku w województwie mazowieckim tlenek węgla był przyczyną 10 zgonów, a 140 osób zostało poszkodowanych. W Wyszkowie na szczęście w tym okresie nie odnotowano ofiar śmiertelnych. Aby utrzymać te dobre dla powiatu wyniki należy systematycznie przypominać zasady bezpieczeństwa, o czym rozmawialiśmy z st. kpt. Marcinem Turowskim, oficerem prasowym KP PSP w Wyszkowie.

Jak podkreślił strażak – warto wiedzieć, że głównym źródłem zatruć w budynkach mieszkalnych jest niesprawność przewodów kominowych: wentylacyjnych i dymowych. Ich wadliwe działanie może wynikać z nieszczelności, braku konserwacji, w tym czyszczenia, wad konstrukcyjnych, czy niedostosowania istniejącego systemu wentylacji do standardów szczelności stosowanych okien i drzwi, w związku z wymianą starych okien i drzwi na nowe. Aby tego uniknąć należy systematycznie wykonać obowiązkowe okresowe przeglądy! Ważne jest też, by zainstalować w domu czujkę dymu i tlenku węgla.

Objawy zatrucia czadem to duszność, ból i zawroty głowy, wymioty, przyspieszone czynności serca i oddychania. W takiej sytuacji należy natychmiast przewietrzyć mieszkanie, wyjść na zewnątrz i wezwać Straż Pożarną. My mamy specjalistyczne mierniki, które sprawdzą, jakie jest stężenie tlenku węgla w powietrzuinformuje st. kpt. Marcin Turowski. Więcej usłyszycie klikając poniżej:

MG

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *