Smacznie i zdrowo, czyli Festiwal Miodu i Chleba 2019 [AUDIO/FOTO]

Rynek w Kamieńczyku przez całą niedzielę tętnił życiem, a wszystko za sprawą kolejnej edycji Festiwalu Miodu i Chleba. Stoiska z regionalnymi przysmakami przygotowało ponad 40 wystawców. Dla mieszkańców i przyjezdnych to wydarzenie stało się wakacyjną tradycją.

Jedni przyjeżdżają co roku, aby upiec swój chleb, inni po najlepsze i sprawdzone sery, a jeszcze inni, aby wyposażyć spiżarnię w kolejne miody i przetwory. Festiwal Miodu i Chleba z roku na rok gromadzi coraz więcej odwiedzających. Jak mówią – jest to okazja, aby posmakować tego, co dobre, ale też spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi. Unoszący się zapach wypieków na przemian z wonią słodkiego miodu przyciąga wszystkich, niezależnie od wieku. Festiwal to również okazja do wspólnej zabawy. W tym roku w muzyczny nastrój wprowadził zespół Liverpool, po którym wystąpiła Kapela Czerniakowska oraz Dariusz Kordek. Swoje wokalne umiejętności zaprezentowało też Koło Gospodyń Wiejskich z Zabrodzia.

Tradycją festiwalu są warsztaty wypiekania chleba, które prowadzi mistrz mobilnej piekarni Artur „Chlebek” Ziemacki. Pod jego okiem powstawały chleby z mąki orkiszowej z różnorodnymi dodatkami wedle uznania. Najczęściej uczestnicy warsztatu mieszali dynię, czarnuszkę, słonecznik i żurawinę lub prażoną cebulkę z czosnkiem. Pojawiły się również chleby z cynamonem.

Ale nie tylko o chlebie mowa jest w haśle festiwalu. Odwiedzający mieli okazję popróbować różnych rodzajów miodu. W tym roku największą popularność zdobył miód leśny, mówi Andrzej Wojtczak prezes Powiatowego Koła Pszczelarzy w Wyszkowie – Leśny miód jest z nektaru roślin, które kwitną w lesie, czyli dzika malina, dzika jeżyna, borówka, czeremcha. To jest najzdrowszy miód, bo leśne rośliny jeszcze nie są pryskane. Z miodem związanych było również wiele konkursów, jak np. zbijanie ramki na miód, czy zlizywanie miodu z tacek. Zaprezentowano również ekstrakcję miodu od wyjęcia go z ramki, poprzez odsklepiwnie, odwirowanie, przelanie do wiadra i odlanie do odstojnika, gdzie miód dojrzewa przez dwa dni, po czym zlewany jest do słoików.

Jak co roku podczas tego wydarzenia odbywa się też plebiscyt na produkt festiwalu. Tym razem tytuł ten zdobył olej rzepakowy Keslera tłoczony na zimno, którego autorem jest Franciszek Kesler ze Starego Lubiejewa. To doskonały środek odżywczy, można łączyć z pieczywem, ziemniakami, kaszami. Może tez być jako kosmetyk. To jest bardzo wszechstronny produkt – mówił pan Franciszek, który wyróżniał się z tłumu swoim szlacheckim strojem – To dlatego, że pierwsze olejarnie powstawały na dworach szlacheckich to połączenie tradycji kulinarnej i kulturalnej, zdradził nam zwycięzca plebiscytu. Olej rzepakowy Keslera wpisany jest na listę certyfikowanych produktów polskich.

MG

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *