Przywracamy pamięć. Pomniki dla por. Najnerta i kpr. Kanownika

Dwie tablice pamiątkowe odsłonięto dziś, 28 września przy ul. Świętojańskiej 132. Pomniki poświęcone zostały por. rezerwy Kazimierzowi Najnertowi oraz kpr. Adamowi Kanownikowi. Wydarzenie zorganizował Związek Piłsudczyków RP Okręg Nadbużański w Wyszkowie.

Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek. To obliguje nas do tego, żebyśmy pamiętali o tamtych ludziach. Patriotyzm opiera się na trzech filarach – na wspólnocie języka, ziemi i pamięci. My, jako towarzystwo pamięci Józefa Piłsudskiego, tą pamięć przywracamy – mówił podczas spotkania Konrad Wróbel, członek wyszkowskiego Związku Piłsudczyków.

Jeden z uhonorowanych to sędzia por. rezerwy Kazimierz NajnertTen człowiek był niebywale szanowany na tej ulicy. Swoim sposobem bycia ujmował ludzi – wspomniał piłsudczyk. Kazimierz Najnert urodził się w 1907 roku, był absolwentem liceum w Siedlcach, następnie uczył się na Uniwersytecie Józefa Piłsudskiego w Warszawie, gdzie skończył prawo otrzymując tytuł magistra wszech-praw. W Warszawie pracował jako sędzia, a Wyszków odwiedzał ze względu na mieszkającą tu rodzinę. Jak nadmienił Konrad Wróbel, rodzice porucznika nie szczędzili swoich pieniędzy, żeby pomagać ubogim i dlatego tak dobrze ta rodzina była wspomniana przez mieszkańców tej ulicy. 

Por. Najnert ożenił się z pracownicą wyszkowskiej poczty, tym samym osiedlając się w  tym mieście. Po ślubie na świat przyszedł ich syn, Donat, obecny podczas dzisiejszej uroczystości. Kiedy wybuchła wojna por. Najnert trafił do rezerwy, gdzie otrzymał stopień porucznika (stopień ppor. uzyskał na szkoleniu wojskowym, przez które przechodzili prawnicy). Powołany został do 2. pułku legionowego II brygady. Była to karpacka brygada zwana żelazną, która m.in. w ciągu 5 dni zbudowała 46 przepraw i pobudowała drogę nazywaną przez potomnych drogą legionistów – Dostanie się do drugiej brygady było takim samym wyczynem, jak dostanie się do pierwszej. Pierwszą dowodził Józef Piłsudski. Z kolei drugi pułk był pierwszym pułkiem w brygadzie, bo brygada składała się z trzech pułków – 2, 3 i 4. Drugi pułk zawsze robił to, czego inni nie potrafili dokonać – tłumaczył piłsudczyk. W błysku ich szabel powstała Rzeczpospolita, mówił Piłsudski. Ci ludzie byli wielkimi patriotami. Porucznik Najnert dowodził kompanią, którą wcześniej kierował książę Artur Radziwiłł, postać czczona za życia – dodał.

Kazimierz Najnert zginął w kampanii wrześniowej w obronie Twierdzy Modlin. W tej samej jednostce walczył kpr. Adam Kanownik, również mieszkaniec ulicy Świętojańskiej. Jego sylwetkę przybliżył prezes wyszkowskich piłsudczyków Sylwester Raniszewski. Adam Kanownik został przewieziony pociągiem z Wyszkowa do Twierdzy Modlin. Podczas ataku skierowana w jego stronę kula utkwiła mu w gardle, z tą też kulą później zmarł w 1984 roku. Po upadku Twierdzy trafił do obozu w Pruszkowie, gdzie został zwolniony jako prosty żołnierz. Opowiadał ciekawą historię, że kiedy szedł z Pruszkowa do Warszawy na pieszo przejeżdżał niemiecki oddział, zatrzymał się oficer niemiecki i odpiął mu pas. Jako jeńcowi kazał mu stanąć na stopniu samochodu proponując podwózkę. Podczas jazdy dał mu cygaro. Pierwszy raz w życiu widział i palił cygaro. I podczas tej jazdy tak się rozżarzyło, że bał się, że spali mu się głowa – wspomniał prezes. Adam Kanownik mieszkał w Wyszkowie do 1982 roku. 

Po wspólnej modlitwie odsłonięto tablice upamiętniające postaci oraz złożono kwiaty i znicze. Za uhonorowanie bohaterów, a w szczególności por. Kazimierza Najnerta dziękował jego syn, DonatDziękuję za to piękne, miejsce, gdzie będzie można przyjść od czasu do czasu i powspominać – mówił. W uroczystości wziął udział poczet sztandarowy piłsudczyków i Szkoły Podstawowej nr 5, krewni bohaterów, pasjonaci historii, dyrektorzy szkół, przedstawiciele towarzystwa pamięci Józefa Piłsudskiego z Wyszkowa i Ostrowi Mazowieckiej, ich przyjaciele oraz mieszkańcy.

MG

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *