Pozostał tylko żal. Z Katarzyną Kacpurą o proteście OPS [AUDIO]

Z falą negatywnych komentarzy w sieci spotkali się pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej w Wyszkowie solidaryzujący się w „Czarnym Proteście” z innymi pracownikami pomocy społecznej w Polsce. Chciałabym zaapelować, że to jest bardzo krzywdzące dla nas, dla osób, które w pracy, jak i po pracy jako wolontariusze pomagamy drugiemu człowiekowi – mówi dla Wyszków24.pl pracownik OPS w Wyszkowie Katarzyna Kacpura.

„Czarny Protest” pracowników OPS był cichym, tygodniowym protestem. Pracownicy nie odeszli od biurek i jak zawsze wykonywali swoje obowiązki. Jedyną zmianą był jednakowy symboliczny czarny ubiór.

Kochamy swoją pracę, chcemy tu pracować. Mamy odpowiednie umiejętności, kwalifikacje. Tylko po prostu chcieliśmy też godnie zarabiać. Nie tylko chodzi o podwyżkę, ale też wprowadzenie zmian legislacyjnych. Jest zapis o profesjonalizacji zawodu pracownika socjalnego, ale brakuje ścieżki awansu. Nie ma takiego zapisu, jak w Karcie Nauczyciela – tłumaczy pracownik OPS Katarzyna Kacpura.

Jak zapewnia pani Katarzyna w imieniu kolegów i koleżanek z pracy – każdy pracownik ma odpowiednie wykształcenie i podlega ciągłym szkoleniu, tak, by pomoc drugiemu człowiekowi była na jak najwyższym poziomie – To nie jest tylko wypłata zasiłków, jak niektórzy twierdzą. To przede wszystkim odpowiednie diagnozowanie rodziny i dostosowanie pomocy do potrzeb człowieka – podkreśla.

Pracownicy czarnym strojem i plakietkami informującymi o „Czarnym Proteście” chcieli symbolicznie „zasygnalizować” swoją obecność. Dzięki rozwijającej się polityce socjalnej państwa, świadczeń dla osób potrzebujących jest coraz więcej. Tym samym nakład obowiązków w OPS również ulega zmianie – To nie jest tak, że my jesteśmy niezadowoleni ze swojej pracy, bo my kochamy swoją pracę i też bardzo często pracujemy jako wolontariusze. Tylko chcemy, żeby ktoś na nas zwrócił uwagę, że my też mamy swoje potrzeby. I tak jak każdy człowiek, czy to w sferze prywatnej czy budżetowej, chcemy zarabiać godnie – podkreśla pani Katarzyna.

Tygodniowy protest pracowników, którzy zwykle stanowią ostatnią deskę ratunku dla potrzebujących, spotkał się z wieloma negatywnymi komentarzami w sieci – Dla nas to jest bardzo przykre. Jest nam chyba jeszcze gorzej, zwłaszcza kiedy czytamy, że nikogo z nas tu na siłę się nie trzyma – mówi w imieniu pozostałych Katarzyna Kacpura. Jak podkreśla, pracownicy OPS są misyjni, bo żeby tak pracować trzeba naprawdę lubić tę pracę

To jest krzywdzące, bo my naprawdę chcemy pomagać. Nikt z nas nie poszedł na zwolnienie, kiedy był protest. Jak czytamy te komentarze jest nam niezmiernie przykro. Chciałabym zaapelować , że to jest bardzo krzywdzące dla nas, dla osób, które w pracy, jak i po pracy jako wolontariusze pomagamy drugiemu człowiekowi – podkreśla Katarzyna Kacpura.

MG

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *