Porozmawiajmy o… buncie i depresji nastolatków [AUDIO]

Bunt czy depresja? A może jedno wsparte drugim? Problemy z wychowaniem nastolatków spotykają niejednego rodzica. Warto w tym czasie korzystać z porad, wskazówek, ale też poznać podłoże zmiennych zachowań i nastrojów u dorastających dzieci. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Wyszkowie zorganizowała 6 kwietnia spotkanie z cyklu „Porozmawiajmy o…”. Poprowadzili je psycholog i psychiatra dziecięcy.

„Nastolatek bez tabu” – to hasło sobotniego spotkania z cyklu „Porozmawiajmy o…”, które do biblioteki miejskiej przyciągnęło wielu zainteresowanych rodziców. Spotkanie prowadziły Lidia Arm, psycholog i terapeuta systemowy oraz Renata Bobińska, jedna z 350 psychiatrów dziecięcych w Polsce, z którą mieliśmy przyjemność rozmawiać na antenie Radia Nadzieja:

Bunt nastolatka to rozwój mózgu
Wiek nastoletni kojarzony jest z trudem, buntem, ale warto spojrzeć na niego jak na kolejny etap rozwoju człowieka – rozpoczęła psycholog Lidia Arm. Zadaniem rozwojowym małego dziecka jest stanąć na nogi, większego – nauczyć się mówić, przedszkolaka – współpracować z grupą, a nastolatka – przygotować się do dorosłego życia. Zmiany, jakie zachodzą u nastolatków zaczynają się wraz z 11-12 rokiem życia. Jest to czas na dojrzewanie seksualne, płciowe i rozpoczynające się zmiany emocjonalne. Kolejny etap przypada na wiek 16-17 lat – to jest właściwy czas nastoletni, później następuje schyłek zmian, który zamyka czas nastoletni wtedy też wszystko zaczyna się normować. Za wszelkie rewolucje odpowiadają zmiany zachodzące w mózgu – te wszystkie neurony, połączenia, którymi płyną informacje…okazuje się, że to co było do tej pory przestaje być wystarczające do rozwoju i tworzą się nowe rzeczy. Wtedy powstaje wielki chaos, taka jazda bez trzymanki – podkreśla psycholog.

Zmiany w mózgu powodują przede wszystkim zmianę myślenia i emocjonalności. Planowanie i ocena ryzyka u człowieka pojawia się dopiero między 19 a 20 rokiem życia. Dziecko do 10-11 lat ufnie patrzy na świat i swoich rodziców. Idealizuje ich, jest w nich wpatrzone. Później zaczyna się moment, kiedy dostrzega, że rodzice nie są doskonali, widzi ich błędy, zaczyna formułować swoje, odmienne zdanie – to niekiedy powoduje, że rodzice zaczynają tracić kontrolę nad pociechami. Dzieci swoich reakcji nie planują. Niekiedy nie chcą, żeby tak właśnie było, powiedzą coś bez namysłu, ale to po prostu wychodzi z ich wnętrza – tłumaczy terapeuta. Duże znaczenie ma też moda i grupa rówieśnicza, to wszystko jest po to, żeby zaznaczyć swoją autonomię. Autonomia zaś zależy od cech nastolatka, jedni przechodzą przez to spokojnie, u innych rodzi się swoisty bunt. Wówczas ważne jest nastawienie i reakcja rodziców.

Dojrzewanie seksualne często powoduje zakłopotanie u nastolatków. Niekiedy ich ciało zmienia się nagle i szybko. Dziecko w tym czasie może słyszeć od rówieśników nieprzyjemne komentarze, co też może odbić się na jego stanie psychicznym, ponieważ wiek nastoletni to czas, kiedy wygląd jest numerem 1. Dla nastolatka najważniejsze jest, żeby się podobać. Jest to czas, gdy dziecko interesuje się sobą, swoimi przeżyciami – to buduje u niego coraz większy egocentryzm. A ten z kolei łączy się z nadwrażliwością – Fazę egocentryzmu możemy porównać do homara – on też ma taką fazę w swoim rozwoju, że zrzuca swoją skórę i jest wystawiony na zranienia, ale to jest po to, żeby później być twardym – mówi Lidia Arm. Nastolatek więc jest generalnie nadwrażliwy. Rodzice powinni być przygotowani na nadmierne obrażanie się. Jednak dziecko w tym wieku po prostu nie umie poradzić sobie ze swoimi emocjami. Uczy się na nowo kontroli nad nimi, a one z kolei mogą być ekstremalne i skrajne – od nieopisanej radości do ogromnego smutku i żalu.

Nastolatek tworzy swoją własną tożsamość, uczy się tego kim jest. To jest czas, kiedy szuka też odpowiedzi na to, co chciałby robić w życiu, co go tak naprawdę interesuje, zatem pojawia się wiele eksperymentów. Wówczas młodzi ludzie często też zaczynają wzorować się na ulubionych postaciach. To jest czas prób i doświadczeń.

Dla nastolatka ważne są też przyjaźnie, które budowane w tym czasie często pozostają na długie lata. Dzieci w tym czasie odłączają się nieco od rodziny, w grupach rówieśniczych uczą się lojalności pozarodzinnej, jak to jest być przyjacielem, jak to jest robić coś razem. Jednak przyjaźnie mogą być też źródłem zranień. Często występuję też walka o akceptację w grupie, co może wiązać się z podważaniem wartości otrzymanych w domu rodzinnym. Jednak bez względu na to, co dzieje się w tym czasie z nastolatkiem, on oczekuje obecności i wsparcia rodziców.

Depresję nastolatków łatwo przegapić
Depresja to poważna choroba dotycząca zarówno osób dorosłych, jak i dzieci. W ostatnich latach zachorowalność wzrosła, szczególnie jeśli chodzi o pojawienie się pierwszego epizodu depresyjnego. Cierpi na nią od 2 do 15% nastolatków, pojawia się również u przedszkolaków (0,3%). Z kolei 20% 18-latków ma za sobą przynajmniej jeden epizod depresyjny. We wczesnym okresie dorastania prawdopodobieństwo wystąpienia depresji jest u obu płci jednakowe, jednak im starszy wiek, tym choroba częściej pojawia się u dziewcząt.

Pojawienie się depresji w okresie dorastania często wiążę się z ryzykiem nawrotów choroby w późniejszym czasie, a niestety łatwo jest ją przegapić – Często mówimy „przestań udawać”, tłumaczymy dane zachowanie lenistwem, buntem. Depresja u młodych ludzi może przebiegać inaczej niż u dorosłych, trzeba być uważnym – apeluje psychiatra dziecięcy Renata Bobińska i jak poleca – jeśli już chcemy wesprzeć swoje dzieci to mówmy „wierzę ci”, „dziękuję, że mi o tym mówisz”, a nie „nie przesadzaj inni mają gorzej”, „wszystko będzie dobrze”, „uśmiechnij się i rozchmurz”.

Depresja jest chorobą poznawczą i dotyczy mózgu. Wszystko rozpoczyna się od myśli, od sposobu poznawania rzeczywistości, co wpływa negatywnie na zachowanie u młodego człowieka. Towarzyszy temu długotrwałe obniżenie nastroju, smutek, przygnębienie, nawet rozpacz. Często też występuje duże zmęczenie – dzieci wracając ze szkoły kładą się do łóżka, a rano mają problem ze wstaniem. Pojawić się może również zobojętnienie – są obojętne zarówno na dobre, jak i złe rzeczy, nic ich nie wzrusza, ani nie przeraża, ale też utrata zainteresowania czymś, co szczególnie je ciekawiło – to, co było fajne przestaje cieszyć. Symptomem wskazującym na depresję jest też negatywny obraz własnej osoby – towarzyszą temu smutne myśli z przeszłości i brak pozytywnych myśli o przyszłości, do tego poczucie beznadziejności, bezsensu, obwinianie się za wszystko – To też może być mylące dla rodziców, bo na ogół młodzi ludzie zazwyczaj mówią, że wszystko jest bez sensu – podkreśla psychiatra. Depresja nastolatków to również drażliwość, krnąbrność, złość, podenerwowanie, ciągłe „warczenie” na każdą uwagę, spadek motywacji do aktywności, wrażliwość na odrzucenie społeczne. Mogą pojawić się również dolegliwości fizyczne, jak ból brzucha, czy głowy. Jak mówi Renata Bobińska – Symptomów jest wiele, ale rodzice najczęściej podejmują kroki dopiero, jak dziecko przestaje chodzić do szkoły.

Przypadki nastolatków chorujących na depresję zaczęły (oficjalnie) pojawiać się już od 1990 roku. Zatem nie jest to twór dzisiejszych czasów, z tym, że przeobrażeniu uległ obraz ją opisujący – z objawów lękowych do samookaleczania się, nadużycia różnych substancji i prób samobójczych, których w 2018 roku odnotowano 730. Sposób na odebranie sobie życia dzieci najczęściej szukają w Internecie. Polska jest drugim krajem w Europie pod względem samobójstw – ponad 30% młodzieży potrzebuje pomocy, a niestety na 100 tysięcy dzieci przypada jeden psychiatra, a na 500 uczniów jeden pedagog.

Na pojawienie się depresji wpływa gro czynników. Jednym z nich jest podatność genetyczna. Jednak oprócz tego chorobę mogą spowodować też czynniki środowiskowe – problemy w relacjach z rodzicami, nadmierny dystans, brak rodzicielskiego wsparcia, brak organizacji życia rodzinnego oraz czynniki wyzwalające – krytyczne wydarzenia, utrata znaczących osób, niepowodzenia w szkole, brak wsparcia w placówkach, choroba, konflikty w rodzinie. Badania pokazują też, że dziewczęta coraz częściej okaleczają się, bo po prostu nie podobają się sobie, odczuwają lęk związany ze swoim wyglądem. Wpływ mają na to też media społecznościowe i pojawiający się w grupach rówieśniczych tzw. hejt. To wszystko może wpływać na pojawienie się depresji, ale też zwiększenie podatności na chorobę, czy podtrzymywanie stanu depresyjnego.

W związku z tym, że jest to choroba dotycząca mózgu psychiatra dziecięcy zaleca codzienne poruszanie się, spacery oraz pielęgnowanie relacji społecznych, co wpływa na odpowiedni rozwój mózgu i utrzymywanie go w dobrej kondycji. Jednak, jeśli objawy zostaną zidentyfikowane powrót do zdrowia wiążę się z długim procesem psychologicznym i psychoterapeutycznym. Ponadto farmakologia w przypadku dzieci nie wystarczy – ich młode organizmy na podawane leki reagują dużo wolniej lub wcale, dlatego ich efektywność jest mniejsza. Naukowcy też wskazują, by ograniczać do minimum włączanie leków przeciwdepresyjnych, gdyż mózgi dzieci są w ciągłej fazie rozwoju. Decyzja o hospitalizacji pojawia się dopiero gdy jest silne ryzyko zagrożenia samobójczego, jednak jak podkreśla lekarz – często jest to najlepsze rozwiązanie.

Osoby, które potrzebują porad i informacji mogą korzystać z anonimowych telefonów na bezpłatnych liniach wsparcia. Infolinia skierowana jest zarówno do rodziców, jak i nastolatków.

MG

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *