Od czytelnika: Jadowita żmija w Skuszewie

Otrzymaliśmy sygnał od czytelnika naszego portalu Wyszków24.pl o występowaniu żmii zygzakowatej na terenie gminy Wyszków. Czytelnik zobaczył węża w Skuszewie. Jest to jedyny jadowity gad w Polsce. Nadleśniczy Nadleśnictwa Wyszków na podstawie nadesłanego zdjęcia potwierdził, że jest to żmija, a nie zaskroniec, z którym często jest mylona. Co zrobić w przypadku ukąszenia? Czy wyszkowski szpital jest przygotowany na taką sytuację?

Żmija zygzakowata to jedyny jadowity gad występujący w Polsce. Często jest mylona z zaskrońcem, który jest szarego ubarwienia, a na głowie ma żółte plamy. Żmija z kolei może mieć zmienne ubarwienie od brązowego do szarego, a charakterystyczny zygzak jest zawsze ciemniejszy od tułowia, niekiedy może być on słabo widoczny. Nadleśniczy  Nadleśnictwa Wyszków Waldemar Wańczyk na podstawie nadesłanego zdjęcia potwierdził, że jest to żmija zygzakowata i jak tłumaczy jej występowanie jest możliwe w naszym regionie – Generalnie żmija ma zasięg występowania na terenie powiatu wyszkowskiego. Natomiast nie jest pospolicie występująca i raczej trudno się na nią natknąć u nas w terenie. Pracuje w swoim zawodzie od ponad 20 lat i nigdy nie widziałem tu żmii. Nasi pracownicy też jej nigdy nie widzieli.

Nasz czytelnik poinformował nas, że żmiję zygzakowatą widział w Skuszewie drugi raz – w tym i w ubiegłym roku. Jak podaje nadleśniczy – jej jad jest śmiertelny dla dzieci i słabszych dorosłych osób z problemami układu krążenia. Jednak węże te nie są agresywne, mają bardzo rozwinięty zmysł powonienia, więc w przypadku zbliżającego się człowieka szybko uciekają. Ukąsić mogą jedynie, kiedy czują zagrożenie i mają odciętą drogę ucieczki. Można też je spotkać na polanach leśnych, kiedy wygrzewają się na słońcu, wtedy po prostu należy węża ominąć. Nadleśniczy przypomina, że żmija zygzakowata jest pod ochroną – Nie wolno jej zabijać. Żmije są pożyteczne, bo polują na gryzonie. Ale podkreślam ponownie u nas żmija raczej nie jest obserwowana.

„Czy wyszkowski szpital ma w posiadaniu surowicę w sytuacji ukąszenia? Jeśli nie, to gdzie należy się zgłosić? Jak należy postępować w takich sytuacjach?” – pyta nasz czytelnik. Na to odpowiada lek. Katarzyna Czaderna z powiatowego szpitala w Wyszkowie.

Ukąszenie żmii to dwie małe rany w odległości 1 cm od siebie. Wówczas może występować ból, zasinienie, niewielki obrzęk, zaczerwienienie. Pojawić się też mogą objawy ogólne, jak osłabienie, gorączka, senność, zaburzenia świadomości, trudności w oddychaniu, zaburzenia rytmu serca, pokrzywka, pot, wymioty lub biegunka.

Po ukąszeniu trzeba zapewnić sobie bezpieczeństwo, czyli zorientować się, czy żmija na pewno uciekła i powiadomić służby ratownicze. Można również unieruchomić kończynę, ograniczyć poruszanie.

A czego nie robić? Nie uciskać, nie masować, nie nacinać tego miejsca, nie próbować wyssać jadu, nie okładać lodem. Jeśli transport opóźni się powyżej 30 minut można założyć opaskę uciskową powyżej ran. Nie wolno też pić alkoholu, bo przyspiesza krążenie i tętno oraz zwiększa ciśnienie krwi, co powoduje, że jad szybciej przemieszcza się w organizmie.

Wyszkowski SOR jest przygotowany na wypadek takiej sytuacji – ma anatoksynę przeciw jadowi żmii.

MG

Tagi:

3 Komentarzy

  1. Olka Reply

    W lasach między Skuszewem a Kamieńczykiem spotkałam kilka razy żmiję, zaskrońce również (tak umiem odróżnić jedno od drugiego). Z tym,że mało kto zapuszcza się na te bagna. Ewentualnie chodząc na grzyby można się natknąć. W każdym razie nie jest to odosobniony przypadek.

  2. Kamila Reply

    To nie nowość, że żmije u nas występują. U nas na Fideście jest sporo tego ( również potrafię odróżnić). Raz nawet ugryzła znajomą i szpital udzielił pomocy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *