Nowa Osuchowa: Różaniec – to tam jest moc [AUDIO/FOTO]

Ponad 600 osób wzięło udział w Pielgrzymce Żywego Różańca Diecezji Łomżyńskiej do sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski w Nowej Osuchowej. Było to jubileuszowe, trzydzieste spotkanie uczestników kół.

„W mocy Ducha świętego z Pauliną Jaricot” – pod takim hasłem 5 października odbyła się XXX Jubileuszowa Pielgrzymka Żywego Różańca do Nowej Osuchowej w powiecie ostrowskim. Na spotkanie i wspólną modlitwę przybyli pątnicy m.in. z Czyżewa, Długosiodła, Ostrołęki, Kolna i Warszawy. Wszystkich pielgrzymów przywitał proboszcz sanktuarium ks. Waldemar Grzeszczuk, a także sprawujący Eucharystię ks. bp. Stanisław Stefanek. Msza św. rozpoczęła się od poświęcenia sztandaru Kół Żywego Różańca Diecezji Łomżyńskiej.

Biskup swoją homilię oparł na słowach Maryi „Oto Ja służebnica Pańska…”, które skierowała do Anioła, gdy Ten przyszedł obwieścić jej, że będzie Matką Boga – Sługa ma wielką szansę prowadzić dzieło, które wyznacza jego Pan, ale pod warunkiem, że nie zakłada własnego programu i nie próbuje po swojemu konkurować ze swoim Mocodawcą. Choć słuchać Boga, pilnować Bożego ładu to bardzo trudne w realnym wykonaniu – mówił. Za przykład osób starających się żyć zgodnie z wolą Boga biskup podał wspominaną w dzień jubileuszowej pielgrzymki św. Faustynę, która zapisała w swoim dzienniczku wiele wskazówek Jezusa – Pan Jezus jej tłumaczył – dar Boskiego miłosierdzia to jest Mój dar. Miłość przebaczająca Ojca to jest dar Boga, a ty masz udział przez oddanie swojej woli, przez wyłączenie własnych pomysłów, nawet gdyby wydawały się dobre – cytował kapłan. Kolejna przywołana postać to św. Jan Paweł II, którego w przyszłym roku przypada stulecie urodzin – To jest apostoł na dzisiaj, nasz apostoł. Tyle tekstów, podróży, przemówień – wszystkie zamykają się w jednym – pełnić wolę Boga – podsumował biskup zaznaczając również, jak ważne jest oddanie się Bogu przez ręce Maryi. Przywołał tu wydarzenie z 13 maja 1985 roku, kiedy to zamachowiec wymierzył w Ojca świętego kulę. Wówczas mijała rocznica objawień fatimskich – Wydawało się, że kula zamachowca zamyka wszystkie jego życiowe plany i że kończy on szybko swój pontyfikat w trumnie, jako męczennik. Otóż nie. Matka Najświętsza Fatimska bierze od nowa Ojca świętego na ręce i posyła w świat. Dlatego też właśnie modlitwa różańcowa, taka prościutka, a jakże jaka jest ważna – podkreślił.

Bp Stefanek wspomniał również Kardynała Stefana Wyszyńskiego, jako tego, który oddał swoje życie w ręce Maryi. Kardynał o modlitwie różańcowej mówił, iż jest to modlitwa najskromniejszych, najprostszych, ale jednocześnie modlitwa uczonych, mężów stanów, myślicieli i potężnych – Owszem Prymas Polski miał pastorał, zakładał mitrę, mówił z mocą, ale gdy go zamknęli w więzieniu to na ścianie tego więzienia narysował pisakiem drogę krzyżową, żeby mógł odprawiać i wszędzie gdziekolwiek go pokazują na fotografiach trzyma różaniec w ręku. Pierwszy etap jego więzienia – to akt oddania się Matce Bożej w niewolę. Nie wiedział, jak potoczy się jego przyszłość, to był czas, kiedy mordowano Polaków, kiedy strzelano w tył głowy najbardziej szlachetnym i odważnym synom naszej Ojczyzny. On siedział całkowicie uzależniony od niezwykle surowej służby bezpieczeństwa. Nie wiedział, jak to się skończy, ale wiedział jedno – Totus Tuus. Cały jestem Twój.

Różaniec to najlepsza droga, by poznać Jezusa, dlatego też biskup zachęcał do nieustannej modlitwy, do której zaprasza Maryja – Każdy z nas otrzymuje osobno powołanie do wypełnienia określonej misji życiowej. Bierzmy więc do ręki różaniec, aby wejść w bardzo bogaty, wewnętrzny świat rozmowy człowieka z Bogiem, tego niekończącego się dialogu z Bogiem, dogadywania się z Bogiem, bo przecież Maryja też dopytywała się, nie rozumiała. Gdy zetknęła się z Boską wszechmocą, wydawało jej się, że ludzkie prawa w tym wypadku nie umożliwią jej być Mamą. I to jest nasze spotkanie na różańcu, kiedy nam wydaje się, że my jako ludzie mamy przed sobą ścianę, już dalej nie potrafię, już więcej nie mogę, już kończą mi się siły, to wtedy w sposób szczególny przychodzi Boska obecność. Dlatego różaniec.

Jak podsumował biskup różaniec to katechizm, to Biblia, cała historia zbawienia. Wspominany Ojciec święty chcąc, by poddać medytacjom również nauczanie Jezusa – czyli czas od chrztu w Jordanie do ustanowienia Eucharystii – dołożył czwartą część światła. Św. Jan Paweł II napisał też list na temat różańca świętego, w którym zawarł m.in. intencje, w jakich poleca się modlić. Podał dwa punkty: o pokój na świecie i za rodziny – Jak proroczy jego wgląd wybiegał do czasów, które my przeżywamy. Strach jest sposobem władania światem. I w to miejsce różaniec, w to miejsce ta słabiutka koroneczka, często z jakiś drewnianych paciorków, czy jeszcze skromniejszych – to tam jest moc, bo u Boga nie ma nic niemożliwego – mówił biskup. Z kolei odnosząc się do drugiej intencji – za rodziny, podkreślił jak ważna jest wspólna modlitwa. Kapłan posługując się wynikami badań socjologicznych podał, że najwyżej 0,5% małżeństw rozpada się mimo wspólnej modlitwy, a 30% rozwodów dotyczy osób, które nie trwają razem przy Bogu, na rozmowie z Nim.

Po Eucharystii na pielgrzymów czekał ciepły posiłek przygotowany przez lokalne Koło Gospodyń Wiejskich. Pątnicy otrzymali od biskupa pamiątkowe obrazki – Jezusa Miłosiernego i Matki Bożej z Fatimy. XXX Jubileuszowa Pielgrzymka Żywego Różańca do sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski w Nowej Osuchowej zainaugurowała drugi rok Wielkiej Nowenny Różańcowej, czyli duchowe przygotowanie przed 200-leciem powstania w diecezji łomżyńskiej Stowarzyszenia „Żywy Różaniec”, które przypada na 2026 rok.

MG

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *