Dyżury aptek. Powiat chce zmian w prawie [AUDIO]

Powiat wyszkowski wystosował stanowisko w sprawie realizacji obowiązków dotyczących określenia rozkładu godzin pracy aptek ogólnodostępnych na terenie powiatu. Samorząd chce zmian przepisów i zwolnienia z tego obowiązku, ponieważ ustawodawca nie przewidział żadnych narzędzi do egzekwowania ustalonych dyżurów. Słowem – ustalony harmonogram nie musi być praktykowany przez aptekarzy.

Jak pisaliśmy w ostatnim artykule dotyczącym nocnych dyżurów aptek w Wyszkowie – projekt nowego harmonogramu został już ustalony. I choć zarząd powiatu spotykał się z aptekarzami cztery razy, to nie podjęli oni jednogłośnej pozytywnej decyzji. Ostatecznie, dyżury zostaną podzielone pomiędzy wszystkie czternaście placówek funkcjonujących w Wyszkowie (to znaczy po 2-3 dyżury w miesiącu dla każdej z aptek) choć dwie apteki nie wyraziły na to zgody, a właściciel kolejnej zapowiedział, że tylko raz w miesiącu może podjąć się nocnej sprzedaży. Pozostali solidarnie stwierdzili, że „wszyscy albo nikt”. Jest to wynik głównie deficytu magistrów farmacji (którzy są niezbędni podczas nocnego dyżuru) oraz niskiej rentowności w porach nocnych.

Choć ustawowo to po stronie powiatu leży określenie rozkładu godzin pracy aptek, to ustawodawca nie przewidział żadnych narzędzi do egzekwowania tych ustaleń przez powiat. Jest to problem, który nawarstwia się od lat w Polsce, zwłaszcza od 2012 roku, kiedy wielkość rentowności określono do poziomu ceny refundowanych leków – zauważył sekretarz powiatu Jerzy Ausfeld podczas posiedzenia powiatowej Komisji Zdrowia i Pomocy Społecznej. Radni są świadomi, że aptekarze wcale nie muszą dostosować się do projektu harmonogramu dyżurów. Jedynie Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny, który wydaje zezwolenia na prowadzenie aptek ma prawo do cofnięcia zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej, ale tylko jeśli apteka ta „nie zaspokaja w sposób uporczywy potrzeb ludności w zakresie wydawania produktów leczniczych”.

Radni liczą na przychylność aptekarzy – Wszyscy pochylamy się nad tym problemem, bo tu jest czynnik ludzki. Próbujemy robić wszystko, żeby ten problem rozwiązać z korzyścią dla nas wszystkich. W tej chwili możemy liczyć tylko na to, że jednak aptekarze wyjdą poza ramy tych kwestii opłacalności. Ta praca to jest też jednak służbą dla społeczeństwa – podkreśliła radna Teresa Czajkowska.

Powiat postanowił wystosować swoje stanowisko w tej sprawie i skierować je do Ministerstwa Zdrowia, Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego, Naczelnej Izby Aptekarskiej, Związku Powiatów Polskich i samorządów powiatowych z terenu województwa mazowieckiego. Powiat uważa za stosowne, by ustawodawca dokonał zmian w prawie. Argumentuje to m.in. nie tylko brakiem narzędzi do egzekwowania ustalonych godzin, ale też tym, iż ustalenie rozkładu godzin pracy aptek w drodze uchwały rady powiatu stanowi ograniczenie swobody prowadzenia działalności gospodarczej.

Takiego stanowiska oczekiwali również wyszkowscy aptekarze, zauważyła radna Katarzyna WysockaPowiat może nadać tej sprawie jakiś bieg. Przepisy są ułomne, nie mamy żadnych możliwości egzekwowania, a farmaceuci mają coraz mniejsze możliwości zapełnienie tych dyżurów. Natomiast musi zmienić się przepis prawa. My nie możemy w tej sprawie nic zrobić, oprócz zajęcia stanowiska i zachęcania innych powiatów do zrobienia tego samego.

Opiniować pismo będą jeszcze pozostałe powiatowe komisje. Ostateczna decyzja zostanie podjęta na sesji rady 30 stycznia.

MG

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *