Dożyli miana bohaterów! Rocznica obławy na oddział Jana Kmiołka [FOTO]

Wierzyli, że służą dobrej sprawie. Nie wiedzieli, że zdradzeni są elementem operacyjnego rozpracowania prowadzonego przez bezpiekę. Do leśniczówki w Jurgach (gm. Goworowo), zamiast operatorów pilnowanej przez nich radiostacji, zbliżali się uzbrojeni żołnierze KBW i ubowcy. Przeciwko trzem ostatnim leśnym członkom partyzanckiego oddziału Jana Kmiołka bezpieka wystawiła prawie sto razy większe siły. Polegli w walce 16 września 1951 roku. W minioną niedzielę oddano cześć ich pamięci.

– 15 września 1951 r. podstępnie wprowadzony do oddziału Jana Kmiołka, ps. Wir agent bezpieki – kapitan „Marek” przekazał partyzantom kwaterującym w leśniczówce Jurgi radiostację produkcji amerykańskiej. Polecił im pilnować sprzętu i nie opuszczając gajówki czekać w tym samym punkcie na przybycie radzistów. Po opuszczeniu grupy „kapitan Marek” skontaktował się ze swymi mocodawcami, czekającymi na niego w samochodzie na szosie pułtuskiej pod Szelkowem. Natychmiast do akcji rzucono dwie kompanie i pluton zwiadu z Brygady KBW (łącznie 220 żołnierzy, nie licząc funkcjonariuszy UBP). O świcie 16 września 1951 r. gajówka została otoczona przez grupę operacyjną (…). Znajdujący się w sytuacji bez wyjścia partyzanci nie poddali się, lecz podjęli walkę, która trwała kilkanaście minut. Wszyscy zginęli – dwaj, jak można sądzić, popełnili samobójstwo, detonując granat, ostatni, który do końca ostrzeliwał się – prawdopodobnie „Ostry” – padł w ogniu broni maszynowej – czytamy w opracowaniu dra Kazimierza Krajewskiego z IPN.

Spotkania od dekad
Od ponad 20 lat, w miejscu obławy spotykają się rodziny poległych żołnierzy: Franciszka Kmiołka, ps. Mundek, Juliana Nasiadki, ps. Ostry i Franciszka Ampulskiego, ps. Skra. Dołączają do nich przyjaciele, członkowie stowarzyszeń historycznych, poczty sztandarowe oraz badacze historii oddziału. W kościele parafialnym w Kuninie odprawiana jest co roku Msza św. za poległych bohaterów.

Modlitwie przewodniczyli ks. kan. Józef Kacperski – proboszcz parafii i ks. Tomasz Trzaska, wicedyrektor Radia Nadzieja i kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie. Proboszcz rozpoczął wspólną modlitwę od powitania zgromadzonych i wspólnej modlitwy wypominkami za poległych żołnierzy podziemia antykomunistycznego. Przewodniczył też modlitwie przy pomniku w lesie, gdzie polegli trzej członkowie oddziału. Homilię wygłosił ks. Tomasz Trzaska: – Często przejeżdżam przez te tereny i zawsze wtedy myślę – oni tutaj gdzieś są. Śpią w tych lasach, a w domach ich bliscy martwią się co wieczór, czy oni jeszcze żyją, czy mają co jeść, czy nie są chorzy? Oni nie poszli do lasu dla zabawy. Poszli walczyć o wolność wszystkich – zauważył kapłan.

Dzisiaj honorujemy prawdziwych bohaterów. Dziś Polska spełnia swoją powinność. Stało się zupełnie odwrotnie niż chcieli komuniści – to niezłomni mieli być zapomniani, a to ich oprawców nikt dziś nie chce upamiętniać. Wirze, Mundku, Ostry, Skro… wypełniliście swoją powinność! – powiedział po zakończonej liturgii, obecny na uroczystościach prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN.

Spotkanie w Jurgach, tam gdzie polegli
Drugim elementem obchodów było spotkanie w Jurgach. Tam złożono kwiaty, odmówiono modlitwę. Był też czas na długie rozmowy, wspomnienia i świadectwa. Mirosław Powierza, z wyszkowskiej biblioteki przedstawił publikacje, które ukazały się w minionym roku, w których można znaleźć treści nawiązujące do leśnego oddziału działającego na ziemi wyszkowskiej i pułtuskiej. Zaprezentował też i wręczył okolicznościową „jednodniówkę” – gazetkę, w której opisał m.in. konferencję identyfikacyjną w pałacu prezydenckim (1 lutego 2018r.), w której wziął udział, wraz z rodziną Kmiołków. Wtedy podano do publicznej wiadomości fakt, że wśród szczątków odnalezionych na „Łączce” udało się zidentyfikować Jana Kmiołka, ps. Wir. Głos zabrała również Dorota Cywińska, od wielu lat badająca losy oddziału. Do wielu faktów udało się dotrzeć dzięki jej zainteresowaniu tematem.

Przez wiele lat tajemnicą pozostawał fakt, co stało się ze szczątkami poległej w Jurgach trójki żołnierzy. Tajemnicę wyjaśnił prof. Krzysztof Szwagrzyk (IPN):

Długi czas szukaliśmy miejsca ukrycia szczątków członków oddziału. Dziś mogę powiedzieć, że z dużą dozą prawdopodobieństwa udało nam się odkryć to miejsce. Trudno uwierzyć, że miejscem pochówku nie jest żaden las. Zapis o tym znajduje się w księdze sekcyjnej zakładu anatomii przy ul. Oczki 1 w Warszawie. Kilka dni później, po ich śmierci w Jurgach, zrobiono wpis, że przekazano do ćwiczeń, badań szczątki trzech NN. – młodych mężczyzn. Zrobiono to na zlecenie WUBP w Warszawie. Liczba, okoliczności, data, instytucja zlecająca – to wszystko daje nam podstawę, aby uznać, że tych trzech naszych bohaterów zostało przekazanych do zakładu na Oczki i na ich szczątkach swoje umiejętności doskonalili swoje umiejętności studenci medycyny. Wszystko wskazuje na to, że po zakończonych badaniach resztki szczątków zostały potem pogrzebane na Cmentarzu Powązkowskim. Nie jest to jednak Łączka. Aby dotrzeć do tego miejsca będziemy musieli włożyć nie mniejszy wysiłek, jaki włożyliśmy, aby dostrzeć do naszych bohaterów pogrzebanych w kwaterze „Ł”. Wierzę, że tak jak w przypadku Jana Kmiołka, przyjdzie taki czas, że będziemy mogli powiedzieć, że ich ciała zostały odnalezione – powiedział w rozmowie z Radiem Nadzieja prof. Szwagrzyk.

Wzruszający epilog…
Cecylia Rogulska (z domu Karłowicz), siostra cioteczna Franciszka i Kazimierza Ampulskich podzieliła się z nami opowieścią skrywaną przez lata w sercach członków jej rodziny (zapraszamy do wysłuchania minireportażu). Na zakończenie opowieści dodała:

Było ich trzech… rozmawiali z moimi rodzicami. Ojciec mój mówi do nich: <<Chłopcy! Walczycie… nazywają was bandytami, prześladują was…>>. A Franek Ampulski odwrócił się i powiedział: <<Wujku! Ja nie dożyję, wujek nie dożyje, ale ta mała Celinka dożyje, że kiedyś będą o nas mówić – bohaterowie!

…I dożyłam! Usłyszałam te słowa! – kończy ze wzruszeniem p. Cecylia.

mg

Media

Tagi:

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *