5. kolejka Wyszków Ligi

Przedstawiamy relację z 5. kolejki Wyszków Ligi. Spotkanie opisuje Dawid Krzyżewski z Ligi Bobra.

LSFC – Pascal FC Widelec
Pierwsze spotkanie 5. kolejki Wyszków Ligi rozpoczęły drużyny zajmujące względem siebie odległe miejsce. Drużyna Pascal FC Widelec, która jak dotąd nie ma na siebie mocnych, podczas niedzielnego spotkania również okazała się niezawodna. Od pierwszych minut konstruowała sytuacje bramkowe, a w 2 minucie spotkania Robert Wałowski otworzył wynik zdobywając pierwszą bramkę dla swojej drużyny. Drużyna LSFC atakowała, lecz bezskutecznie. Pascal FC Widelec świetnie radził sobie na połowie LSFC i wynik spotkania podwyższył Tomasz Jezierski po doskonałym podaniu Wałowskiego. W czasie pierwszych 25 minut meczu dobrą grą odznaczył się również Jarosław Wyszyński, który zdobył dwie bramki, w ciągu dwóch minut! W końcowych minutach spotkaniach wynik podwyższył ponownie Wałowski. LSFC za wszelką cenę próbowało rozbić obronę rywala, jednak bezskutecznie.
Brak skuteczności i błędy w obronie LSFC były przyczyną straty kolejnych bramek w II połowie. W 33 minucie spotkania Jarek Wyszyński zdobył kolejną bramkę, zaliczając tym samym hat-trick’a, a kilka minut później Krzysztof Maciak podwyższył wynik zdobywając kolejną bramkę dla Pascala. Honorową bramkę dla LSFC w 40 minucie zdobył Paweł Ołów. LSFC w tym spotkaniu zabrakło skuteczności i determinacji. Pascal FC Widelec pozostaje niezagrożony na fotelu lidera.

PBS w Wyszkowie – FC Wyszków
PBS Wyszków na orlik przyjechało z problemami, widać było braki kadrowe oraz brak chęci do gry. Na początku spotkania drużyna FC Wyszków mocno atakowała, każdą akcję mieli bardzo przemyślaną. PBS musiał postawić na grę defensywną. Wynik spotkania otworzył w 9 minucie zawodnik FC Wyszków Łukasz Wyszyński. W 18 minucie Robert Podgórski wykorzystał rzut karny podyktowany przez sędziego i doprowadził do wyrównania wyniku. Kolejną bramkę w końcówce I połowy dołożył zdobywca pierwszej bramki – Łukasz Wyszyński. Zawodnicy zeszli na przerwę z przewagą 1-2 dla FC Wyszków.
Po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę, PBS postawiło na atak, jednak bez jednego zawodnika w polu jest to niewykonalne. Grający w PBS Wyszków szybko musieli wrócić do defensywy. Zamieszanie w polu wykorzystał Wyszyński, który wbił bramkę na 3-1 dla FC. PBS do końca spotkania straciło jeszcze 5 bramek. Choć w 46 minucie do drużyny PBS dołączył szósty zawodnik – Dariusz Sawicki, który przed gwizdkiem końcowym trafił bramkę dla swojej drużyny, to odrobienie strat było już niemożliwe.

RoFood – TI Poland
Trzecie spotkanie, kolejne dwie drużyny. Pierwsze 10 minut spotkania pokazało bardzo wyrównaną walkę. Wynik spotkania otworzył w 13 minucie zawodnik RoFood – Damian Nagrodzki po świetnym podaniu Dominika Pawłowskiego. Ekipa TI Poland wzięła się za odrabianie strat i natychmiast do remisu doprowadził Dominik Tymiński. Końcówka I połowy należała do TI Poland, co przełożyło się na bramki w 23 minucie (Mateusza Rozenka) i 24 minucie (Dominika Tymińskiego).
RoFood w II połowie był mocno zdenerwowany przewagą bramkową rywala. Zawodnicy zaczęli konstruować składne akcje, doprowadzali do sytuacji podbramkowych, jednak nie potrafili ich wykończyć. Drużyna Tl Poland dalej nie odpuszczała, zawodnicy grali spokojnie i kontaktowo. Większość akcji kończyli bramką. RoFood nie potrafił wykorzystać nadarzających się sytuacji.

Joker Team – Pomel Wyszków
Ostatnie spotkanie było pokazem dwóch silnych drużyn z czołówki tabeli. Obie ekipy wiedziały, że to nie będzie łatwy mecz. Po rozpoczęciu spotkania drużyna Joker Team natychmiast przystąpiła do ataku na bramkę rywala. W przeciągu kilku minut zawodnicy mieli na koncie kilkanaście dogodnych sytuacji. Wynik spotkania otworzył w 20 minucie Dawid Pokraśniewicz po podaniu Łukasza Turka. Drużyny zeszły na przerwę z wynikiem 1-0 dla Joker Team.
II połowa była pełna walki o piłkę. Drużyna Pomel nie wykorzystała karnego, a Joker Team nieustanie atakował zdobywając bramki w 29 minucie. Korneliusz Suchenek z drużyny Pomel po samodzielnym rajdzie zdobył piękną bramkę w 40 minucie. Natychmiast odpowiedzieli zawodnicy Joker strzelając bramki w 41 minucie (Jacek Markowski) i 44 minucie (Patryk Borowski). Zawodnicy obu drużyn walczyli o każdą piłkę do końca gwizdka. Bramkarz ekipy Pomel dwoił się i troił między słupkami, jednak brak pomysłu na grę doprowadził do porażki w tym spotkaniu. Mecz zakończył się wynikiem 4-1 dla Joker Team.

Dawid Krzyżewski

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *