300 tys. zł za utrzymanie Sylaby? Radni otrzymali odpowiedź na interpelację

Problem z organizacją jubileuszu 35-lecia Rewii Dziecięcej „Sylaba” podejmowany na łamach naszego portalu zmobilizował radnych do interwencji. Podczas posiedzenia, które odbyło się 18 lutego Bogdan Osik w imieniu Klubu Radnych Masz Wybór złożył w tej sprawie interpelację. Jest już odpowiedź na pismo, w którym zawarto m.in. informację, że koszt utrzymania Rewii w Wyszkowskim Ośrodku Kultury „Hutnik” wynosi ok. 300 000 zł. Zaprzecza temu założycielka zespołu.

Interpelacja zgłoszona 18 lutego przez Klub Radnych Masz Wybór dotyczyła dofinansowania przez gminę jubileuszu 35-lecia Rewii Dziecięcej „Sylaba”, a także umiejscowienia tego przedsięwzięcia w kalendarzu wydarzeń. „W związku z 35-leciem Rewii Dziecięcej „Sylaba” w budżecie Gminy Wyszków na rok 2019 zostały zarezerwowane środki na ten cel. O tej rezerwacji dowiedzieliśmy się z mediów lokalnych. Czy środki finansowe zostaną przekazane Rewii na jubileusz, który odbędzie się w marcu?” – pytali radni w piśmie.

O współfinansowaniu gmina poinformowała czytelników w komentarzu na Facebooku pod naszym artykułem „Miało być z rozmachem. Sylaba zmienia plany jubileuszowe” , a także na piśmie z dnia 29.01, o czym pisaliśmy w artykule Problem z komunikacją między jednostkami? Jubileusz Sylaby wciąż na językach.

W odpowiedzi na interpelację Urząd Miejski informuje, iż środki zostały już przekazane w formie dotacji dla Wyszkowskiego Ośrodka Kultury „Hutnik”. „Są to środki dodatkowe, przeznaczone na zorganizowanie jubileuszu tj. 90 000 zł”. Ponadto gmina przypomina, że na ten cel przekazała dodatkowo 30 000 zł w 2018 roku.

Założycielka grupy Irena Zdunek podkreśla, że dopiero to pismo potwierdziło, że środki zostały już przekazane, bo jak utrzymuje, o czym też wcześniej pisaliśmy – Od 1 stycznia przynajmniej 10 razy pytałam pana dyrektora WOK „Hutnik”, czy te pieniądze są. Powiedział, że nic o tym nie wie, będzie się dowiadywał i da znać jak będzie coś wiedział – tłumaczy. Jeśli to zostało zrobione to bardzo się cieszę – dodaje.

Drugą kwestią podjętą w interpelacji był kalendarz wydarzeń Gminy Wyszków opublikowany na stronie www.wyszkow.pl, w którym brakuje wspomnienia o tymże jubileuszu. Gmina odpowiada, iż w jego graficznej formie umieszczone są tylko imprezy niebiletowane, ogólnodostępne dla mieszkańców.

Gmina podaje również, iż coroczne utrzymanie Rewii w WOK „Hutnik” to koszt około 300 000 zł. Wliczone w tę kwotę są etaty instruktorów, telefony służbowe, transport, korzystanie z sali widowiskowej, pomieszczeń biurowych i magazynowych, warsztaty, kursy itp. Czytamy również, iż „Rewia Dziecięca „Sylaba” jest jedną z sekcji ośrodka, nie posiada własnej osobowości prawnej, a wszystkie zobowiązania finansowe wynikające z jej funkcjonowania są na bieżąco realizowane przez WOK „Hutnik””.

Powyższym wyliczeniom kosztów zaprzecza założycielka grupy – Po pierwsze sformułowanie, że wszystkie zobowiązania finansowe realizuje WOK to jest nie prawda. Po drugie kostiumy, wyjazdy dzieci, warsztaty – za to płacą rodzice. Za korzystanie z sali widowiskowej też płacimy co miesiąc, więc gdzie tutaj jest obciążenie? – pyta. Ponadto jak zaznacza Irena ZdunekSylaba dla WOK to pensje dla trzech instruktorek, telefony służbowe, które ma 90% pracowników w „Hutniku” i transport, czyli kilka wyjazdów w roku do Warszawy po 4, czy 5 belek materiału na kostiumy, za które same płacimy. A dlaczego nikt nie wspomniał, jakie my pieniądze wpłacamy do „Hutnika”? Moim zdaniem to jest mijanie się z faktami. Jakim cudem państwu, którzy liczyli ten koszt utrzymania nas wyszły takie sumy?

Dla założycielki grupy zupełnie niezrozumiała jest ujęcie kwestii pomieszczeń biurowych i magazynowych jako koszt utrzymania Rewii – My nie podpisywaliśmy żadnej umowy wynajmu z naszym domem, bo my traktujemy „Hutnik” jako dom Sylaby. Nie mamy żadnych umów na zajmowane pomieszczenia. Pomieszczenia tutaj przeznaczone są chyba do określonych celów. Jak jest magazyn kostiumów, to w nim znajdują się kostiumy, jak jest sala muzyki, to w niej stoi pianino i odbywają się lekcje muzyki. Każdy z instruktorów pracujących w „Hutniku” ma swoją salę. My mamy jedną we trzy, salę nr 1. Pomieszczenie biurowe to chyba nie jest żadnej przywilej.

Irena Zdunek nie ukrywa żalu z zaistniałej sytuacji i jak mówi „Było dobrze. Nagle z dnia na dzień zrobiliśmy się ci źli. Nie wiem, dlaczego, ale to przykre, że po 35. latach mojej ciężkiej pracy oraz instruktorek, dzieci, rodziców i olbrzymim zaangażowaniu społecznym tych, którzy nam dobrze życzą my tłumaczymy się ze swojego istnienia i działania w obrębie Wyszkowskiego Ośrodka Kultury. Nie rozumiem tego. Jestem zasmucona i zadziwiona”

Założycielka dodaje również, że jeśli Sylaba nie jest potrzebna w Wyszkowie, to czeka na jasne i klarowne deklaracje, bo jak dodaje – Jeśli zajmowane pomieszczenie jest kosztem, to tak jakby powiedzieć własnemu dziecku, żeby płaciło, że mieszka u rodziców domu. Tak się właśnie czujemy. Przykro nam.

MG

Tagi:

7 Komentarzy

    1. Obserwator Reply

      Jakie to przykre…. I jakie polskie…
      Można odnieść wrażenie, że gmina chyba nie jest szczęśliwa z faktu posiadania takiej wizytówki kulturalnej, jaką jest Sylaba.
      Przyznając Sylabie statut zespołu gminnego-miejskiego, chyba należało się liczyć również z kosztami?
      Jeśli za takowe liczy się utrzymanie pomieszczeń biurowych, to czy bez Sylaby, wydatki te by zniknęły? Trochę to słabe i małostkowe ?
      Nasuwa się teza, że może miasto nie chce mieć w swych strukturach takiej jednostki, ale jak to powiedzieć jasno i szczerze…? To kiepsko wyglądałoby wizerunkowo…
      Lepiej stworzyć niedomówienia i taką atmosferę, żeby problem rozwiązał się sam.

      Paniom instruktorkom współczuję pracy, szczególnie twórczej, w takiej atmosferze. Trzeba być mistrzem świata, no może vice…, żeby tak funkcjonować.

  1. Magdalena L. Reply

    Zamiast ułatwiać pracę i przygotowania do jubileuszu, to wyszukujecie problemów. Nie jedno miasto zazdrości Wyszkowianom „Sylaby” i ich wspaniałych pedagogów. Nie wiecie i nie doceniacie tego, co w swoim mieście macie !!!!
    Jestem w szoku.
    Pozdrowienia z Gorzowa, które tańcem stoi. Doskonale znamy wyszkowską „Sylabę” . Jest wizytówką tego miasta. A może macie jeszcze jeden równie dobry Zespół ?

  2. Fiolka77 Reply

    Zgadzam się i pozdrawiam z Zielonej Góry, powiem nawet więcej :lubuskie tańcem stoi❤️w samej Zielonej Górze jest co najmniej kilkadziesiąt szkół i formacji tanecznych. Sama uczęszczam do jednej z nich. Zalozycielką jest Alicja, która pamięta Sylabę z festiwali w Koninie i Kielcach. Opowiadała, że jako dziecko stała zachwycona pod sceną z otwartą buzią. Cieszy się, kiedy pojawiam się na zajęciach w Sylabowej bluzie. A Wyszków? Gdziekolwiek się nie obrócisz wszechobecna niechęć, przepychanki słowne i steki puszczanych w obieg bzdur i pomowień. Kto pierwszy sprzeda swoją wersję, ten ma więcej czasu, żeby się rozniosło. W tym pięknym mieście, które przez ostatnich 20 lat rozwinęło się niczym metropolia, dalej chodzi się w espadrylach i to jeszcze po kałużach. Słoma nasiąka i wyłazi z butów. Z Wami czy bez Was i tak będzie pięknie! Szkoda tylko, że te dzieciaki wciąż muszą przepraszać, że żyją. Osobiście pamiętam czasy, gdy w drodze powrotnej z festiwalu w Kielcach od granic miasta eskortowała Sylabę Policja, a przed Domem kultury czekały tłumy… A teraz? Co to za umysły, w których lęgną się te wszystkie intrygi?

  3. Portos Reply

    Sylaba kojarzona z Wyszkowem. Ok
    Mieści się w domu kultury. Ok
    Nigdy nikt nie poruszał tego tematu. Budżet miasta ma ograniczoną ilość pieniędzy. Dzieci, a raczej ich rodzice płacą za inne zajęcia dodatkowe. Sylaba nie współpracuje bezpośrednio z żadną ze szkół. Skoro dostaje od miasta 90 tys powinno być to wystarczające. Jeśli nie, proszę założyć swoją własną działalność i brać pieniądze od samorządów w ogłoszonych konkursach ?

    1. Do Portos Reply

      90 tys z pewnością wystarczy.. i nikt nie domaga się o więcej.
      Chodzi tylko o to, że ,,Sylaba” sama sobie świetnie radzi w sprawach finansowych na codzień. W ciągu 35 lat swojej działalności to jest drugi raz kiedy poprosiła miasto o jakiekolwiek pieniądze… chyba przez tyle lat promocji tego miasta no coś im się należy!
      Miasto nie ma żadnych kosztów dotyczących utrzymania zespołu. Za wszystkie wyjazdy dzieci płaca rodzice.
      A pensje instruktorów? Czy Pana dyrektora albo Panią w kasie tez ktoś z tego wylicza?
      To jest chore

  4. kiedyś wyszkowianka Reply

    Przykro jest słyszeć te słowa krytyki…

    Powinniście Panią Irenę, instruktorki oraz każdą z osobna Sylabiankę, nosić na rękach… To właśnie one rozsławiają to małe miasteczko w Polsce i na świecie… To one sprawiają, że mieszkańcy są dumni ze swojego miejsca zamieszkania…

    A co słyszą w zamian:…. Przecież daliśmy…. Zbyt dużo kosztuje ich utrzymanie…. Szkoda, że same nie widziały tych pieniędzy… To rodzice i ich składki sprawiają że stac zespół na nowe stroje i elementy scenografii…

    Za chwilę 35 lecie…. A gdzie Wy jesteście: starostwo, radni, gdzie wsparcie dyrektora WOK? Czy jaki kolwiek zespół daje Wam tyle co Sylaba, skoro stawiacie ich w jednym rzędzie.. A może są nie wygodne dla Was poprostu…

    Przykro się na to wszystko patrzy z boku… Przykro, że to tu przyszło wicemistrzowi świata pracować bo myślę, że inne miasto sprawiłoby, by ten zespół mógł rozwinąć jeszcze bardziej skrzydła. A z drugiej strony jestem dumna, że mimo przeciwności losu jakie stawały przez te 35 lat przed Sylabą, ona się rozwija i nigdy nie zawiesiła swojej działalności, chodź czynniki bywały równie niesprzyjajace jak teraz….

    Słowa goryczy dla władzy i ogromne uznanie dla Pani Ireny, jej córki Katarzyny, a także instruktorek i wszystkich Sylabianek przesyłam ze stolicy! ?

    Dziewczyny jesteście Wielkie?????… Już kupiłam bilety na Wasz jubileusz! ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *